- Details
- Created on Friday, 27 July 2012 09:09
- Last Updated on Friday, 21 July 2023 05:46
- Written by surawka
- Hits: 1534
Relacja z Mistrzostw NANBF
Derek Tresize
Tłumaczenie: Monika K.
Źródło: veganbodybuilding.com

30 lipca 2011 roku miałem fantastyczną okazję rywalizować w Mistrzostwach Stanu Waszyngton NANBF, IFPA Pro pokaz kwalifikacyjny! Jak do tej pory, były to moje drugie zawody, pierwsze to NPA tu w Stanie Wirginia, co za wydarzenie!
Mistrzostwa Stanu Waszyngton odbyły się w słynnym Moore Theather w śródmieściu Seattle, zaledwie dwie przecznice od wybrzeża i targu Pike's Place. Mistrzostwom towarzyszył duży i głośny tłum fanów, zawodnicy prezentowali masywne i dorzeźbione umięśnienie, a sędziowie postępowali z nami brutalnie wymagając wielokrotnych 30 sekundowych i dłuższych póz.

Moje pierwsze zawody były świetnym doświadczeniem, ale tylko w niewielkim stopniu przygotowały mnie do rygoru pozowania przed sędziami NANBF! Musieliśmy utrzymać ćwierćobroty i obowiązkowe pozy przez przynajmniej 30 sekund a często nawet dłużej! Dodatkowo, każda poza była powtarzana przynajmniej dwa razy. Wymagane również były obie strony klatki piersiowej oraz mięśnia trójgłowego. W sumie wyglądało to jak maratońska sesja pozowania i kilku zawodnikom pod koniec brakowało już tchu, a ich opalenizny spływały potem!

W moim pierwszym lokalnym konkursie, brała udział równa liczba zawodników w lepszej i gorszej formie, tak wiec od początku łatwo było przewidzieć kto będzie walczył pod koniec o główny tytuł.
Ale kiedy zjawiłem się na zawodach NANBFB stało się dla mnie jasne, ze tu będzie inaczej: większość zawodników było masywnych i świetnie wyrzeźbionych, a ponieważ kategorie były podzielone raczej według wzrostu niż wagi, zdałem sobie sprawę, że w mojej średniej kategorii wzrostu będę współzawodniczyć z wielkimi facetami! Jak się okazało, główny zwycięzca zawodów, który był ogromny i był już poprzednio Pro w innej organizacji , startował właśnie w mojej kategorii! Bez wątpienia zawody były dużego kalibru, tym bardziej bylem podekscytowany znalezieniem się w pierwszej trojce z siedmiu z poczuciem ze świetnie reprezentowałem wegańską kulturystykę.

Publiczność była kolejną wspaniałą niespodzianką tego wydarzenia ? zdarzało mi się słyszeć bardziej ciche tłumy na koncertach rockowych! Nawet oglądając Olympie ? największe zawody kulturystyczne ? publiczność zdawała się nigdy nie być zbyt hałaśliwa. Z kolei, podczas tego pokazu ludzie szaleli wraz z pokazaniem się każdego kolejnego zawodnika i dopingowali swoim faworytom podczas pozowania i wręczania nagród. To było coś zupełnie nowego w moim doświadczeniu jako kulturysta i szczerze mówiąc, kiedy wszedłem na scenę żeby zaprezentować pozy a tłum zawrzał poczułem ze to jest mój czas! To było fantastyczne!

Całe wydarzenie uczynił jeszcze bardziej ekscytującym fakt, że miałem zaszczyt rywalizować wraz ze znajomym weganinem kulturystą Edem Bauerem. Ed i ja byliśmy w rożnych kategoriach, ale spędzaliśmy cały nasz czas poza scena razem dzieląc się opiniami odnośnie pozowania i wspierając się. Ed jest świetnym kulturystą i solidnym facetem, tak wiec nie moglem liczyć na lepsze towarzystwo podczas opalania i 'pompowania' przed walką na scenie. Wegańscy kulturyści zaprezentowali się wspaniale podczas wydarzenia, gdyż poza Edem i mną na pokaz przybyli i wspierali nas nasi partnerzy Marcella Torres i Jade Vanacore, Giacomo Marchese, Dani Taylor, Sara Russert i Jennifer Godfrey! To był fantastyczny pokaz ze strony społeczności wegańskich kulturystów i po spędzeniu tego czasu razem byłem pod ich wielkim wrażenie i mogę teraz ich wszystkich uznać za moich dobrych przyjaciół.

NANBF Mistrzostwa Stanu Waszyngton byłyby niesamowitym wydarzeniem samym w sobie, ale z dodatkowym towarzystwem wegańskich kulturystów i ze wsparciem na każdym etapie ze strony Roberta Cheeke oraz Wegańskiej Kulturystyki i Fitness, zawody stały się czymś naprawdę specjalnym co zapamiętam do końca mojego życia. Niewielu kulturystów przystępuje do pracy z tak niesamowitą siecią wsparcia i jeszcze mniej reprezentuje organizację, do której podchodzą z prawdziwą pasją, nie mówiąc już o tym, ze to wszystko dzieje się podczas ich drugiego występu! To było wspaniale wydarzenie i miałem zaszczyt być tam ze świetną grupą przyjaciół reprezentujących ruch wegański.



