header
Na sfermentowanym jedzeniu PDF Drukuj E-mail
Wpisał surawka   
środa, 07 grudnia 2011 09:54

Na sfermentowanym jedzeniu

Autor: Tom Billings

Tłumaczyła: Agata Zdrodowska-Zdrozdowska

Artykuł ten zawiera specjalny rozdział o poddanym fermentacji jedzeniu, czy jest ono naprawdę żywe. Jest to ważna praca, bo stała się inspiracją, by ten rozdział uczynić próbą dostarczenia aktualnej definicji dla terminu żywe jedzenie ( termin, który oznacza różne rzeczy dla różnych ludzi ). Są tu dwa dodatkowe artykuły, które będą opublikowane w przyszłości, które ten rozdział uczyni prostszymi. Sfermentowane surowe jedzenie, takie jak surowa kiszona kapusta, marynaty ( pikle ), ser z nasion, rejuvelac, jogurt z mleka z kiełków, a nawet surowe miso, surowy sos sojowy są ważnymi pokarmami dla wielu jedzących na surowo. Z drugiej strony, niektórzy z nich odmawiają jedzenia takiego pożywienia lub ograniczają jego ilość do jednego lub dwóch produktów.Przedmiotem tego artykułu jest zbadanie części sfermentowanego jedzenia i jego roli w surowym stylu życia. Dla uproszczenia, będę używać SJ jako skrótu dla terminu sfermentowane jedzenie. Zacznę od wymienienia kilku pozytywnych i negatywnych aspektów SJ, wraz z jego zagadnieniami i pytaniami. Notka, że SJ zawiera pałeczki kwasu mlekowego jest interesująca,drożdże zawierające SJ ( np. napoje alkoholowe ) są wykluczone i nieznaczące. Pozytywne: większość SJ zawiera bakterie mlekowe i wytwarza dobre bakterie jelitowe + wysoki poziom enzymów + przypuszczalnie będące odpowiedzialnymi za trawienie wstępne ( przez bakterie ), stąd łatwiejsze dla twego trawienia +dużo SJ , z wyjątkiem rejuvelacu, jest uważane za smaczne + ser z ziaren i śmietana z migdałów przypuszczalnie pomagają jedzącym na surowo z

niedowagą, osiągnąć i utrzymać wagę ciała( patrz A. Wigmore Odbuduj swoje ciało str. 49, przepis na śmietanę z migdałów ( SJ ) + SJ jest główną częścią

programu żywych pokarmów A.W., który był stosowany przez wielu ludzi w leczeniu i pokonywaniu poważnych chorób + surowa kapusta i warzywa kapustne mogą powodować poważne wzdęcia, jeśli są jedzone niepoddane fermentacji. Te same warzywa, po sfermentowaniu, nie powodują wzdęć. Negatywne: większość SJ jest kwasotwórcza, wg G. Cousensa Świadome jedzenie str. 129, sos sojowy zawiera ok. 1% naturalnego MSG- glutaminianu monosodowego, ( odwołanie:Kwas Glutaminowy, Postępy w Biochemii i Fizjologii, L.J. Filer str. 27). Sos sojowy i prawdopodobnie również miso mogą zawierać 0,5-2% alkoholu. MSG i alkohol są produktami naturalnej fermentacji- z wyjątkiem jogurtu ( zrobiony z suchej kultury, nie rejuvelac/ ser z ziaren ), SJ jest uważane za tamasowe w jodze/ ajurwedzie, tamasowy oznacza w rozciągłym terminie, jedzenie o działaniu przygnębiającym. Joga nie poleca jedzenia tamasowego. Rejuvelac, jeśli fermentuje kilka dni z dodatkiem miodu, staje się alkoholowy.( A.W. Odbuduj swoje ciało str. 52, chociaż często zaliczany jest do żywego jedzenia, SJ może być postrzegane jako umierające jedzenie. Fermentacja jest procesem wzrostu bakterii w produkcie żywnościowym, który sam ostatecznie umiera. Np. piklowana marchew czy burak, nie zakiełkują posadzone w glebę, a surowe-owszem! Kiełki pszenicy, gnijące w wodzie ( rejuvelac ) posadzone-nie wyrosną, lecz prawidłowe kiełki pszenicy ? tak. W SJ produkt żywnościowy w końcu ostatecznie umiera, jedyną żyjącą częścią jest kultura bakterii, która wzrasta w jedzeniu. To istotne zagadnienie: czy żyjąca kultura bakterii w umarłym/umierającym jedzeniu zalicza się do żywego pożywienia?

Q: Czy jogurt z mleka z kiełków różni się od SJ?

A: Być może. Jogurt ( nabiałowy ) jest uważany za sattwiczny-równoważący, uspokajający przez jogę/ajurwedę, wszystkie inne SJ są tamasowe.kultura bakterii w jogurcie szybko rośnie, wzrost jej jest normalnie zatrzymany przez schłodzenie, przedtem kultura wzrasta przez produkty np. kwasy, których poziom ( odczyn ) jest toksyczny dla bakterii ( dlatego fermentacja działa jak naturalny środek konserwujący -np. kapusta kwaszona, marynaty ). Jogurt ma najkrótszą w czasie kulturę z wszystkich rodzajów SJ. Również, jako wynik takiej kultury bakterii, jogurt jest bardzo podobny w naturze do oryginalnego produktu żywnościowego-mleka z kiełków. Podobnie, produkt może jeszcze żyć, tylko po 6-10 godzinach wzrostu kultury. Dla wielu innych rodzajów SJ produkt jest jednoznacznie umarły.Moja osobista ocena SJ jest taka, że może być ono użyteczne w surowej/ żywej diecie, dostarczane do użytku w niewielkich ilościach. Jego pierwotna korzyść jest taka, że pozwala jeść pewne surowe warzywa jak kapusta i unikać bolesnych wzdęć, które w innym przypadku mogą się zdarzyć. Największą wada jest to, że jest ono kwasotwórcze i łatwo się nim przejeść z powodu jego smaku. Stymuluje również trawienie, co jest plusem dla wielu ludzi i minusem dla innych. Również, aby je przygotować, trzeba się trochę potrudzić. Czy dotyczy to SJ czy żywego pożywienia, najważniejszym czynnikiem w decydowaniu czy je jeść, jest to jaka jest twoja reakcja na nie, gdy je spożywasz. Jeśli reakcja jest zła, omijaj je, jeśli dobra, nie ma problemu. Tutaj reakcja odnosi się zarówno do natychmiastowego skutku jak i do długofalowych skutków, również skutków ubocznych.

PS. przepisy na potrawy surowe z SJ znajdziesz w książkach A. Wigmore,V.Kulvinskasa, G.Cousensa.

Z DEFINICJI ŻYWEGO JEDZENIA-MOTYWACJA

Jaka jest ścisła definicja terminu żywe jedzenie? Na pozór, nie ma osobnej, uniwersalnie akceptowanej odpowiedzi na to pytanie, jako, że słyszałem, że jedzący na surowo udzielają skrajnie różnych odpowiedzi na to pytanie.Sonda spisanych definicji tego terminu, nie dostarczyła wyraźnej odpowiedzi. Najbardziej określoną definicję, można znaleźć w Odbuduj swoje ciało A. W.( str. 28 ), gdzie mówi ona: ? Żywe jedzenie zawiera super odżywcze młode organiczne zieleniny, skiełkowane orzechy, nasiona i ziarna, fantastyczne sfermentowane przetwory i ekscytujące suszone jedzenie ?. Szczególnie wspomina o rejuvelacu, zupie energetycznej i kiełkach pszenicy. Aczkolwiek, z wielkim dla niej szacunkiem, dr Ann nie dała nam definicji, w zamian za to powiedziała gruntownie, że ? żywe jedzenie to jedzenie, które ja jem? Takie przybliżenie nie daje nam definicji informującej, jedynie listę pokarmów. Precyzyjna definicja mogłaby pozwolić badać jedzenie i określać czy posiada kwalifikacje do bycia żywym pokarmem. Problem jest nie w definicji, ale w używaniu listy. Można łatwo zdefiniować żywe jedzenie, jako kiełki i jedzenie poddane fermentacji ( w którego przypadku są w moim poprzednim artykule zagadnienia ). Z drugiej strony, jeśli definiuje się żywe jedzenie jako takie, które ma najwyższą moc życiowej energii, bardzo wskazana jest definicja, kiedy kwalifikujemy kiełki, ponownie SJ jest pod znakiem zapytania i niektóre świeże owoce/warzywa konsumowane w czasie kilku minut od zbioru mogą się kwalifikować ( lecz włożony do lodówki produkt traci energię i nie

kwalifikuje się ). Oczywiście, jeśli definiuje się żywe jedzenie jako jedzenie o największej sile życiowej, wtedy suszona żywność się nie kwalifikuje. Sprawa jest bardziej skomplikowana, niektórzy ludzie używając terminu żywe jedzenie wykluczają ( niektóre ) surowe owoce/warzywa, nawet jeśli są marynowane tylko kilka minut przed zjedzeniem. Kilka zwięzłych myśli, co tworzy surowe jedzenie:

# naprawdę świeże, surowe kiełki są żywe i rosnące/aktywne, stąd żyją

# gotowane jedzenie jest umarłe, więc nie jest żywym jedzeniem

# nieskiełkowane surowe nasiona, orzechy są żywe w takim sensie, że mogą się uaktywnić przez namoczenie ich skiełkowanie. W ich nienamoczonej formie są one w zawieszeniu ( swojego ożywienia ) lub uśpione. Jako, że sen może być uważany (filozoficznie za formę śmierci) i nie są one biologicznie aktywne, są one żywe,

ale prawdopodobnie nie są żywym pokarmem w najczęściej używanym znaczeniu ( siła życiowej energii w nich jest uśpiona, do chwili skiełkowania ich ).

# warzywa i owoce prezentują również dylematy. Większość surowych warzyw korzeniowych, jeśli zostanie zasadzone w ziemi, będzie rosnąć- stąd jest żywa, aż nie zepsuje się w czasie przechowywania. Jeśli żywe= żyjące, mogą się one kwalifikować jako żywe chociaż wielu jedzących na surowo wyklucza je z zakresu tego terminu. Rzeczy takie jak młoda sałata głowiasta, zieleniny, są żywe i aktywnie rosną w czasie zbioru i jeśli zjedzone są bardzo wcześnie do tego czasu mogą być uważane za żywe, jakkolwiek jeśli są mrożone czy oziębiane przez długi czas i jedzone 2 tygodnie po zebraniu ( kiedy są jeszcze zielone, przed zmienieniem barwy na żółtą lub brunatną ), jest niejasne ile życiowej energii jest jeszcze w nich.

# sytuacja z większością owoców jest podobna do sałaty, ale z dodatkową komplikacją, że niektóre owoce muszą być zebrane i zerwane z drzewa np.awokado. Niektórzy ludzie włączają surowe owoce i warzywa do terminu żywe jedzenie, inni specyficznie wykluczają je i określają tylko surowe jedzenie.

# jeśli rozpatruje się płyny, takie jak miód, mleko z kiełków, owocowe i warzywne soki, sprawa jest bardzo niejasna. Prawdopodobnie najlepszym przewodnikiem jest tutaj świeżość materiałów użytych do wytworzenia tych a również to, jak długo płyn jest przechowywany. Enzymy- tak długo jak mówi się o oryginalnych enzymach występujących a jedzeniu, a nie o enzymach dodanych jako suplementy- są dobrą miarą świeżości. Niektórzy jedzący na surowo uważają enzymy za siłę życiową, lecz nie jest to całkiem prawda, enzymy są pośrednikiem siły życiowej ale nie są siła życiową. ( siła życiowa jest energią, nie może być sproszkowana i sprzedawana w formie tabletek, jak enzymy ). Wracając do płynów, jeśli są one zrobione z żywego jedzenia i tylko kilka minut przechowywane ( przed spożyciem ), wtedy powinno się kwalifikować je jako żywe jedzenie.

# SJ prezentuje bardziej określone problemy, jak baza jedzenia rozłożona ( umarła ) w czasie, tak, że ewentualnie tylko bakterie fermentacji są żywe ( i w niektórych rodzajach SJ produkty mają za dużo kwasu i dosłownie umierają w ich własnym kwasowym zniszczeniu).

# jeszcze jedna komplikacja-pyłek kwiatowy. Czy jest żywy? Mógłbym dowodzić, że tak jest, że można zebrać pyłek z rośliny, schłodzić go, potem oczyścić go z żywych kwiatów i to działa. ( Mówimy o świeżym pyłku, nie na zimno suszonym ). Tak, jest żywy, ale czy można go zakwalifikować do żyjącegojedzenia?

Rozdział o definiowaniu tego terminu, żyjącego jedzenia, będzie omawiany w najbliższej przyszłości w artykule.

Poprawiony: sobota, 24 grudnia 2011 13:05