header
RECENZJA KSIĄŻKI: PODGRZEWANIE OŻYWIONEJ ŻYWNOŚCI PDF Drukuj E-mail
Wpisał surawka   
wtorek, 13 grudnia 2011 19:46

RECENZJA KSIĄŻKI:

PODGRZEWANIE OŻYWIONEJ ŻYWNOŚCI

WARMING UP TO LIVING FOODS

Autorka: Elysa Markowitz

Niniejsza recenzja pochodzi z Vegetarians in Paradise

http://www.vegparadise.com

Recenzja: Zel i Reuben Allen?owie

Tłumaczył: Aleksander Kwiatkowski

Książka Elysy Markowitz Warming Up to Living Foods to książka kucharska, która w unikalny sposób prezentuje surową, ożywioną żywność. Zazwyczaj, dieta surowej żywności składa się jedynie z potraw, które nie zostały termicznie zniszczone ani poprzez gotowanie ani pieczenie, i zwykle są to chłodne potrawy. Jakkolwiek Elysa udowadnia czytelnikom w jaki sposób skorzystać z jej przepisów, przepisów pełnych podgrzewanych dań, ale podgrzewanych w ten sposób, aby nie zniszczyć drogocennych enzymów i innych pożywek w surowej, ożywionej żywności. Używając powszechnie stosowanego sprzętu kuchennego takiego jak: kuchenka elektryczna, grzejnik do kawy/herbaty, ww. autorka podgrzewa witariańskie dania jedynie do temperatury 40oC (105oF) po to, aby podwyższyć wartości smakowe ww. dań.

Elysa już w przedmowie do swej książki wyjaśnia co kryje się za pojęciem ?ożywiony pokarm? t.j. są to artykuły, które zostały albo podkiełkowane, albo są jeszcze bardziej w zaawansowanych stadiach rozwojowych [np. zielenina]; dotyczy to różnorodnych nasion zbożowych, motylkowych, orzechów i innych nasion. Dla tych osób, które są jeszcze niewtajemniczone w arkana surowej żywności autorka wyjaśnia, że tego rodzaju żywność jest spożywana w naturalnym, niezniszczonym stanie t.j. artykuły świeże, termicznie nie zniszczone, a część z nich [owoce, warzywa] nawet nie wymagają wstępnego kiełkowania.

W rozdziale zatytułowanym Getting started autorka omawia sprzęt powszechnie używany w kuchni witariańskiej. W przeciwieństwie do kuchni tradycyjnej, w której piekarnik odgrywa centralną rolę, to w kuchni witariańskiej sposób przygotowania pokarmu opiera się na 5-ciu podstawowych urządzeniach: sokownik, blender (mikser nożykowy), inkubator-odwadniacz, elektryczna kuchenka oraz wyciskacz-gniotownik (ang. food processor). Następnie Elysa omawia inne narzędzia i urządzenia ?warte docenienia? t.j. rodzaj siekacza (ang. Vita-Mix), młynek do nasion, podgrzewacz do kawy, słoiki m.in. do kiełkowania i moczenia nasion oraz noże itp.

Z pośród wielu bezcennych, oryginalnych przepisów jej książka to przede wszystkim prosty, podstawowy podręcznik dostarczający przepisów o mnóstwie smakołyków poczynając od złotego sosu jabłkowego z owocowymi czipsami (ang. golden applesauce with fruit chips) jako przykład dania śniadaniowego, aż do tortu orzechowo-daktylowego (ang. date nut torte) na deser. Przemawiające do wyobrażni czytelników są kolorowe zdjęcia na obu stronach kartek umieszczonych pomiędzy innymi, tekstowymi kartkami. Elysa opisuje tygodniową listę jadłospisów zarazem podkreślając, że są to jedynie sugestie. Zachęca nas do dowolnego dobierania sugerowanych dań, których celem ma być satysfakcja z dokonanego wyboru niezależnie czy to spożyto podczas posiłku południowego (ang. lunch) czy popołudniowego (ang. dinner).

Zafascynowani przepisami Elysy sami przygotowaliśmy przepis jej autorstwa t.j. Kapuśniak kremowy (ang. creamy squash soup). Był rzeczywiście kremowy, korzenny i wysoce satysfakcjonujący. Instrukcje przyrządzania były łatwe, podobnie jak samo przygotowanie. To był hit! Przejrzeliśmy przepis na kabaczkową pizzę (ang. eggplant pizza), ale nie posiadaliśmy inkubatora-odwadniacza, dlatego musieliśmy z niego zrezygnować. Po ponownym, uważnym przeczytaniu stwierdziliśmy, że jedną z sugerowanych przez autorkę opcji było odwadnianie poprzez wystawienie na światło słoneczne. Byliśmy sami źli na siebie za ww. przeoczenie. Polecamy wszystkim, aby zrobić ww. danie. Zainteresowaliśmy się ogrzewaną jęczmienną kassarolą (ang. barley warmed cassarole); stwierdziliśmy, że sposób przyrządzania jest bardzo łatwy, a samo danie bardzo smaczne. Później zachciało nam się deseru, tego samego, co zrobiliśmy wcześniej t.j. na śniadanie. Dotarliśmy do nadziewanej ?babeczki? kremowo-truskawkowej (ang. strawberry cream pie), zrobiliśmy to z wielką przyjemnością, po niej oblizywaliśmy widelce aż do połysku.

Komentarze autorki poprzedzające każdy przepis są pełne radości z witariańskiego kucharzenia, obfitują w jasne, inspirujące wyrażenia np. ?Green gives us chlorophyll and life--live it up with greens." (zielenina daje nam chlorofil i życie ? zatem wraz zieleniną dostarczamy życia). W preludium do przepisu: pomarańcza czy cię zadowoli jako sałatka? (orange U glad it?s salad?) ww. autorka komentuje: ?First eat with your eyes, then taste heaven on earth." (Najpierw jedz oczyma, a następnie skosztuj tego nieba na ziemi).

Autorka opisuje, że kiedy sama zaczynała eksperymentować z surową, ożywioną żywnością to było jak próby i błędy. Jej pierwszym przyrządem był sokownik. To właśnie większość z jej przepisów przy użyciu sokownika stała się fundamentem innej książki t.j. Living with green power. Dodaje, że robienie zakupów, poszukiwanie świeżych owoców i warzyw na początku było dla niej udręką. Wspomina z wielką wdzięcznością wiele osób, które uczyły ją witariańskiego kuchennego kunsztu, zwłaszcza w jaki sposób otrzymać aromatyczne dania z surowych produktów. Rozwodzi się nad tym, w jak różnorodny sposób można wykorzystać kuchenkę elektryczną, inkubator-odwadniacz, maszynkę do podgrzewania kawy, a nawet światło słoneczne w celu sporządzenia wielu znakomitych ciepłych witariańskich dań.

Szczególną cechą książki Elysy jest część dotycząca zamienników w odniesieniu do składników spożywczych, urządzeń oraz opcje dotyczące podgrzewania; ww. znajdują się w opisach większości przepisów, co pozwala na dużą elastyczność wyboru dla wielu osób we własnych prostych kuchniach. Inną dodatkową cechą jest zbiór terminologii, użytego słownictwa, to jest doskonałe źródło informacji, które dodatkowo zawiera wyjaśnienia dotyczące przeliczników jednostek miar t.j. wagowych, temperaturowych itd.

Warming Up to Living Foods jest książką dostarczającą idealnego wprowadzenia w arkana surowych, ożywionych pokarmów. Składniki spożywcze jakie zawiera książka są znane, łatwe do zdobycia, instrukcje są bardzo klarowne i proste, każdy przepis jaki sami zrobiliśmy zgodznie z instrukcjami był sukcesem. Tam znajduje się również miejsce na osobistą kreatywność, co sugeruje sama autorka t.j. opcje w doborze składników spożywczych i urządzeń. Jak Elysa mawia: ?What a deal!" (nie ma sprawy!).

Poprawiony: sobota, 24 grudnia 2011 01:28